Czy warto się uczyć?

Warto się uczyć? A ty jak sądzisz?

Na pytanie, czy warto się uczyć, istnieje tylko jedna prawidłowa odpowiedź: tak. I nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Bez względu na wiek, zainteresowania i płeć, nauka niesie za sobą wyłącznie same korzyści.

Za tym, że warto się uczyć, przemawia naturalnie fakt, że przyswaja się w ten sposób wiedzę, nabywa nowych umiejętności. Powód ten jest najczęstszą determinantą podejmowania trudu nauki. Trudu- bo należy przyznać, że nie każdy posiada w sobie wewnętrzne przekonanie i zamiłowanie do nauki. Nauka wymaga przede wszystkim bowiem dwóch czynników: zaangażowania i czasu. Brak chęci jest w stanie zniweczyć nawet najlepiej prowadzone nauczanie, a z kolei w krótkim czasie niewiele człowiek jest w stanie zapamiętać i utrwalić.

Warto się uczyć, bo w taki sposób wymusza się od umysłu aktywność, gwarantującą zachowanie bystrości i młodości duchowej. Nauka wzmacnia poczucie własnej wartości, sprawia, że stajemy się oczytani i elokwentni i potrafimy się odnaleźć w niemal każdej sytuacji, mamy własne zdanie na wiele tematów. Poza tym istnieją wymierne korzyści nauki, jak choćby nagrody i stypendia naukowe. Promowane są szczególnie w szkole, gdzie istnieje duża konkurencja wśród młodzieży. Wówczas powiedzenie, że warto się uczyć, nabiera dosłownego znaczenia! Jednak nauka to nie tylko nabycie pewnego zasobu informacji. To ciągłe budowanie własnej osobowości, kształtowanie się w różnorodnych rolach, przygotowywanie się do ich wypełniania, doskonalenie siebie. Nauka sprawia, że stajemy się w pełni dojrzali i gotowi na przyjmowanie w pełni dóbr świata, aktywne uczestniczenie w życiu. Przestajemy być widzami i jesteśmy w stanie być aktywnymi uczestnikami, wpływać na rzeczywistość, kształtować ją. Łączymy fakty, wnioskujemy, analizujemy.

Wykorzystujemy wiedzę w praktyce. Co więcej, mając dzieci, możemy nauki przekazywać dalej- stając się dla potomnych autorytetem i interesującym kompanem do rozmów, spędzania czasu. O tym, że warto się uczyć, przekonują się szczególnie młodzi ludzie, startujący w dorosłe życie. Okazuje się wówczas, że potencjalni pracodawcy oceniają nas najczęściej przez pryzmat zdobytych tytułów i dyplomów. Bardzo trudno jest przekonać, że brak wykształcenia nie wiąże się z brakiem umiejętności, szczególnie współcześnie, gdy niemal każdy ma dostęp do nauki i osiąga dyplomy wysokich uczelni. Mówi się nawet o inflacji dyplomów, czyli swoistej nadwyżce, nadmiarem dyplomów w stosunku do potrzeb, nasyceniem rynku. Dlatego dbajmy o to, aby nie zostać w tyle rozpędzonego świata, ponieważ bardzo trudno potem z powrotem wsiąść do rozpędzonego pociągu.